Tauron Festiwal Nowa Muzyka, dzień drugi

Kilka myśli po dniu drugim (czyli moim pierwszym)

  • Miejscówka miodzio - pozostałości po KWK Katowice, taki industrial, kolorowe podświetlenie budynków, samo centrum Katowic
  • pomimo tego, że rano przeszła ulewa - piasek, który jest dominującym podłożem nie spisał się najgorzej (przypuszczam, że w piątek to plażowo było :)
  • organizacja - ok - kolejek do toi-toiów nie stwierdzono (było ich więcej niż na Juwenaliach, które obsługują pewnie z 5 razy więcej ludzi), po piwko również, ochrona pilnuje, żeby nikt nie latal z alkoholem poza wyznaczonymi miejscami, przydałoby się trochę więcej siedzących w sumie... (fajne pufki-fotele były rozłożone w jednym miejscu)
  • ceny - normalne...

Muzycznie :)

  • Oszibarack słyszałem pierwszy raz na żywo, niesamowity zespół, dużo lepiej się prezentują niż w studio
  • Planningtorock - zbyt psycho jak dla mnie
  • Ch. District - usłyszałem może dwa kawałki, bo wtedy zacząłem poszukiwać jedzenia :| Ale po tych dwóch wałkach byłem zadowolony, świetne wizualizacje
  • Jon Hopkins. Mistrz. Nie sugerować się w żadnym wypadku jego nagraniami albumowymi, to kompletnie inna bajka, zwrot o 180 stopni. Jako jedyny porwał chyba cały namiot swoją muzyką. 35 ton energii i niesamowite umiejętności. Szkoda, że nie da się nigdzie usłyszeć takich setów jakie robi na żywo poza koncertami. (poza shitowymi filmikami na YT)
  • Fever Ray - Gwiazda festiwalu. Specjalnie poruszony nie byłem, pomimo tego, że lubię zarówno Fever Ray jak i The Knife. Mega pokaz laserów, ale ... no zmiażdżył mnie Jon Hopkins :)

Dzisiaj idę na trzeci, ostatni dzień. Głównie nastawiam się na OSTRa oraz Roots Manuvę. Niestety, bez odpowiedniej plakietki nie wniosę lustrzanki (do 3.3 Mpix aparaty, żarcik taki ze strony organizatorów chyba, chociaż widziałem, że ludzie mieli spore aparaty, może to byli dziennikarze...).

Wierzcie lubi nie...

Adobe-flash-9

ale zacząłem się "uczyć" Flasha. Póki co, podstawy podstaw, ale może coś z tego więcej wyjdzie, jeżeli okaże się, że nie jestem do końca taki upośledzony. Szkoda tylko, że talentu do grafiki u mnie nie stwierdzono. Mam nadzieję, że poradzę sobie z pierwszym zleceniem bez większego zawracania du.y coworkerom :)

Porządków część pierwsza.

Zrzut_ekranu

Zacząłem wczoraj od usunięcia kilkudziesięciu "obserwowanych" tumblelogów. Dzisiaj prawdopodobnie dokończę. Aktualnie szukam motywacji do tego, co widać na obrazku, czyli ogarnięcia Google Readera. Przestałem z niego korzystać jakieś 2-3 miesiące temu, troszkę się tam rzeczy nazbierało. Z zaskoczeniem stwierdzam, że spora część moich niegdysiejszych subskrypcji przestała mnie interesować -.- W związku z tym prawdopodobnie starannie go wyczyszczę i zacznę zapełniać go na nowo, czymś bardziej wartościowym dla mnie, przynajmniej w obecnej chwili.

Wszelkie sugestie z zapełnianiem czytnika mile widziane, zwłaszcza jeśli chodzi o blogi (nie blogoidy).

Raz, dwa, trzy, próba posterous.

Jeszcze spróbuję obejść w jakiś sposób brak możliwości pisania  z komórki. Może mms na mail? Zobaczymy jak pójdzie z weryfikacją.

Edit: niestety, przy mms to email nie jestem w stanie zweryfikować mojego adresu e-mail. Jeżeli ktoś zna rozwiązanie - proszę o info. Z pisaniem postów z komórki zaczekam do zakupu nowej komórki, prawdopodobnie z pełną klawiaturą.